Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

JEMU DUCH ŚWIĘTY OBJAWIŁ

Ewangelia wg św. Łukasza 2, 22-40 (Niedziela 26.01.2020 r.)

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego.
Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:
«Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu
w pokoju, według Twojego słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela».
A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono.
Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».
Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostawała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.
A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret.
Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim..
Jemu Duch Święty objawił, …”.

Dzisiejsze słowo jest dla mnie zachętą do słuchania. Symeon był napełniony Duchem Świętym. On dał mu obietnicę, że przed śmiercią zobaczy Mesjasza. Ja jeszcze nie usłyszałem obietnicy dla mnie. Odczytuje więc te słowa jako zachętę do słuchania. A Niedziela będzie dobrym czasem by to zrealizować, bo to czas pielgrzymki męskiej do Matki Bożej Kębelskiej. Do zobaczenia na szlaku. Szczegóły: https://pl-pl.facebook.com/events/1533189683513150/

Tato dziękuję Ci za ludzi wśród, których mogę wzrastać.

Życzę Ci odwagi, byś nie bał się marzyć i realizować tych marzeń.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

PÓJDŹCIE ZA MNĄ, A UCZYNIĘ WAS RYBAKAMI LUDZI

Ewangelia wg św. Mateusza 4, 12-23 (Niedziela 26.01.2020 r.)

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło».

Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie».

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim.

A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”.

Jezus powołał uczniów i zmienił ich życie. Ze zwykłych rybaków zrobił głosicieli Dobrej Nowiny – rybaków ludzi. Od tych kilku uczniów się zaczęło, a nauka o zbawieniu rozeszła się na cały świat. W tym kontekście zastanawiam się jaki plan ma dla mnie Jezus? Gdzie mogę się przydać? Odczytuję to jako wezwanie do odszukania swoich zdolności i wykorzystania ich w Jego planie.

Na co dzień staram się być dobrym mężem, ojcem, pracownikiem itd. … w tych staraniach muszę ciągle nasłuchiwać, jak i gdzie te moje codzienne działania mogą się przydać w głoszeniu Ewangelii. W takiej postawie pomagają mi słowa: „każdego dzieła, które twa ręka napotka, podejmij się według twych sił” (Koh 9,10).

A Ty jakimi zdolnościami zostałeś obdarzony?

Już wiesz, gdzie jest Twoje miejsce w Jego planie zbawienia?

Tato dziękuję Ci, za tak liczne talenty i możliwości ich realizacji.

Życzę Ci odwagi, do życia pełnią, bez lęku, o to co powiedzą inni.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

JAN DAŁ TAKIE ŚWIADECTWO

Ewangelia wg św. Jana 1, 29-34 (Niedziela 19.01.2020 r.)

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».

Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».

Jan dał takie świadectwo … ”.

Jan Chrzciciel pokazuje mi jak być świadkiem. On rozpoznał wolę Bożą i ją wypełnił. Rozpoznał, że jest wybrany, by chrzcić wodą i przygotować Izraela na przyjście Mesjasza. Mimo wielu niewiadomych, wypełniał swoją misję i w odpowiednim czasie rozpoznał Mesjasza. Jego słowa: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” towarzyszą nam w każdej Eucharystii.

Jak daję świadectwo o Jezusie? Czy ludzie, których spotykam w rodzinie, pracy, tam gdzie jestem widzą, że żyję Jego nauką?

Tato dziękuję Ci, że na każdy czas posyłasz nam swoich proroków.

Życzę Ci odwagi, abyś nie wstydził się pokazywać, że jesteś uczniem Jezusa.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

IDŹCIE, POKAŻCIE SIĘ KAPŁANOM!

Ewangelia wg św. Łukasza Łk 17, 11-19 (Niedziela 13.10.2019 r.)

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» Na ten widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin.

Jezus zaś rzekł: «Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?» Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».

Idźcie, pokażcie się kapłanom!”.

Dziesięciu trędowatych usłyszawszy ten nakaz wypełniło go i zostało uzdrowionych. Dla mnie to przypomnienie, że słowa Jezusa mają moc. Dzisiejsza Ewangelia wzywa mnie do poznawania Jego słów i wprowadzania ich w życie. Św. Jakub tak przypomina tę prawdę: „Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie” (Jk 1,22).

Tato dziękuję Ci, że objawiasz mi siebie w Jezusie i Jego słowach.

Życzę Ci odwagi do życia słowem Bożym.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

WYKONALIŚMY TO, CO POWINNIŚMY WYKONAĆ

Ewangelia wg św. Łukasza 17, 5-10 (Niedziela 06.10.2019 r.)

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.

Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź zaraz i siądź do stołu”? Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił”? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?

Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”.

Dziś Jezus podsuwa mi pytania, na które warto bym znał odpowiedź.

Po pierwsze: Co mam wykonać? Szerzej patrząc na to pytanie, warto bym zweryfikował jakie jest moje główne powołanie? I jak się mają do niego wszystkie inne zajęcia, którym poświęcam czas? Czy pomagają mi wypełnić misję, którą dostałem do zrealizowania?

Po drugie: Jak wykonuję to co mi powierzono do wykonania? Prostym sprawdzianem jest pytanie czy tak samo pracuję i wykonuję dane zadania, gdy jestem sam i nikt na mnie nie patrzy. Mnie motywują do solidnej pracy słowa: „Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, że od Pana otrzymacie dziedzictwo [wiekuiste] jako zapłatę” (Kol 3,23-24).

Tato dziękuję, że dajesz mi ducha mocy, miłości i trzeźwego myślenia.

Życzę Ci, byś znalazł chwilę na zatrzymanie się i rozmowę z Bogiem o swoim głównym życiowym zadaniu.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

MAJĄ MOJŻESZA I PROROKÓW, NIECHŻE ICH SŁUCHAJĄ!

Ewangelia wg św. Łukasza 16, 19-31 (Niedziela 29.09.2019 r.)

Jezus powiedział do faryzeuszów:

«Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody.

Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”.

Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”.

Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”.

Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”».

Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!”.

Te słowa Abrahama z dzisiejszej Ewangelii najbardziej mnie dotykają. Jezus w tej przypowieści zwraca moją uwagę na to kogo słucham. Mojżesz i Prorocy to synonim pism Starego Testamentu. Jezus wskazuje mi na Pismo święte jako narzędzie, które ma mi pomagać rozeznawać w którym kierunku mogę iść. W przypowieści widać, że do zbawienia nie potrzeba spektakularnych cudów – zmarli, którzy się ukazują, by wskazywać dobrą drogę – a wystarczy słuchać i kierować się tym co zawarte w Piśmie Świętym. Niedziela to dobry czas na czytanie słowa Bożego i podjęcie jakiegoś zobowiązania. Ja na przykład w Niedzielę czytam Ewangelię i powieści Tolkiena. Na prawdę dobry odpoczynek i pokarm duchowy. Polecam;)

Tato dziękuję, że w słowie Bożym mogę poznawać Twojego Syna i Jego naukę.

Życzę Ci, by obudził się w Tobie głód słowa Bożego.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

… I TAM SZUKALI JEZUSA

Ewangelia wg św. Jana 6, 24-35

Kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że na brzegu jeziora nie ma Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?»

W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec».

Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?»

Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał».

Rzekli do Niego: «Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: „Dał im do jedzenia chleb z nieba”».Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu».

Rzekli więc do Niego: «Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!» Odpowiedział im Jezus: «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie».

Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne

Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.

W dzisiejszej Ewangelii moją uwagę zwraca lud, który szuka Jezusa. On pokazuje im prawdziwe motywy poszukiwań, ludowi chodzi o zaspokojenie głodu, a nie o wielkie znaki. W tym kontekście warto bym zastanowił się czego szukam i czego mi brakuje? A także dlaczego tak jest?

Kolejną rzeczą na jaką zwróciłem uwagę jest rada Jezusa, by troszczyć się o ten pokarm, który nie ginie, ale jest wieczny. Z tego słowa wynika dla mnie konkretne zadanie: powinienem zobaczyć jak należy przygotowywać się do Eucharystii, sprawdzić jak to u mnie wygląda i jeśli trzeba wprowadzić zmiany.

Tato dziękuję Ci za Twego Syna, który daje mi się w chlebie Eucharystycznym.

Życzę Ci byś znalazł ukojenie swoich pragnień u Jezusa.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

UJRZAŁ GO JEGO OJCIEC I WZRUSZYŁ SIĘ GŁĘBOKO

Ewangelia wg św. Łukasza 15, 1-3.11-32 (Niedziela 31.03.2019 r.)

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:

«Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.

Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.

Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go”.

Taki jest Obraz Boga Ojca. To dla mnie dobra nowina na dziś. Ona odmienia moje patrzenie na rzeczywistość. Chce się żyć, bo jest ktoś, Kto chce mojego dobra, czyli mnie kocha. Oddał to co miał najcenniejsze bym ja mógł żyć w pełni. Nawet jeśli odchodzę od Jego zamysłu, od tego do czego mnie stworzył, On nieustannie czeka bym wrócił. Z otwartymi ramionami mnie przyjmuje i wyprawia ucztę. Przywraca mi godność i szacunek do siebie, które przez moje błądzenie czasem gubię.

Jezu dziękuję Ci, że pokazujesz mi Boga Ojca takim jakim jest naprawdę.

Życzę Ci byś odkrył prawdziwe oblicze naszego Boga i mu zaufał.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

PRZYSZEDŁ I SZUKAŁ NA NIM OWOCÓW

Ewangelia wg św. Łukasza 13, 1-9 (Niedziela 24.03.2019 r.)

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.

Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».

Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł”.

W dzisiejszym nauczaniu Jezus zwraca moją uwagę na to, że nie żyję tylko dla siebie. Jak figowiec powinien przynosić owoce, tak powinny być widoczne owoce w moim życiu, z których inni mogą korzystać. By tak owocować mam do zrobienia dwie rzeczy. Po pierwsze muszę rozpoznać czym zostałem obdarowany, jakie mam talenty. Muszę wiedzieć jakim „drzewem” jestem i jakich owoców mam się spodziewać.

Drugą rzeczą, po tym jak już rozpoznam moje talenty i misję, jest pytanie jak nimi obracać by przynosiły największy owoc. A to dzieje się wtedy gdy służę nimi innym. W odkrywaniu i obracaniu talentami pomocny jest mi tekst: „Każdego dzieła, które twa ręka napotka, podejmij się według twych sił!” (Koh 9,10). Stosowałem tą zasadę i jak dotąd się sprawdzała. W działaniu rozpoznałem jakie mam zdolności oraz co daje mi spełnienie i szczęście. Obracając talentami najwięcej radości mam, gdy mogę nimi służyć innym i widzę jak przez to zmienia się ich życie.

Tato dziękuję Ci za talenty którymi mnie obdarowałeś.

Życzę Ci otwartych oczu serca w rozpoznawaniu swoich talentów i hojności w obdarowywaniu nimi innych.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

Titian_-_The_Descent_of_the_Holy_Ghost_-_WGA22768

TO JEST SYN MÓJ, WYBRANY, JEGO SŁUCHAJCIE!

Ewangelia wg św. Łukasza 9, 28b-36 (Niedziela 17.03.2019 r.)

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim.

Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok.

A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!» W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam.

A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!”.

Dziś Bóg Ojciec tymi słowami mówi o Jezusie. W ostatnią Niedzielę w Ewangelii o kuszeniu, słyszałem jak Zły podważa Jego tożsamość – to że jest Synem Bożym. Dziś Bóg Ojciec ją potwierdza w słowach: To jest Syn mój, Wybrany, …. To pierwsza lekcja i wezwanie dla mnie. Potwierdzenia tego kim jestem powinienem szukać u mojego Taty, który jest w niebie. To Bóg Ojciec mnie stworzył, obdarzył życiem i talentami. On najlepiej wie kim jestem i do czego jestem. Ja tylko muszę znaleźć chęci i czas, by się z Nim spotkać i usłyszeć to jakie On ma plany względem mnie. Staram się znajdować taki czas i przestrzeń w życiu. Bóg mówi do mnie w natchnieniach serca, w swoim słowie i w innych ludziach. Jezu dziękuję za tych wszystkich dobrych ludzi, których spotkałem w ostatnim czasie. Błogosław im skutecznie.

Drugą częścią wypowiedzi Boga Ojca są słowa: „… Jego słuchajcie!. Dla mnie to podpowiedź i zaproszenie. Często nie wiem co mam robić. Bóg Ojciec daje mi dziś odpowiedź: Słuchaj Jezusa. Co On, by zrobił w danej sytuacji, albo co by o niej powiedział. Miejscem gdzie znajduję Jego podpowiedzi jest Pismo święte. Tam daje mi wiele wskazówek i odpowiedzi na moje pytania. A Ty Kogo słuchasz i gdzie szukasz odpowiedzi na codzienne życiowe pytania?

Tato dziękuję Ci za Jezusa i Jego przykład życia.

Życzę Ci mądrości w wyborze doradców życiowych.

Szczęśliwy mąż i ojciec

Grzegorz Kociuba

plogo

Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej istnieje od lutego 1998 roku. Poprzednia siedziba mieściła się przy Kościele pw. Ducha Świętego. Obecnie można nas znaleźć przy Kościele pw. Św. Józefa Oblubieńca NMP w Lublinie.

W ramach Centrum proponujemy zarówno szereg spotkań i wydarzeń, które pomagają w rozwoju duchowym, jak też możliwość zaangażowania w wartościowe inicjatywy.

Dane kontaktowe

Obserwuj nas

Szybki kontakt