wstazka
Kościół Świętego Ducha
Strona główna -> Aktualności z Centrum
Wpisał:adminicdmstracja Data: 19-02-2013
ikona

Zimowy wyjazd CDM do Zalesia k. Limanowej

Z czym statystycznemu Polakowi kojarzy się 14 lutego? Serduszka i te klimaty? Nie tym razem! Prawie dwudziestoosobowa grupa młodych ludzi związanych z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Walentynki 2013 zapamięta jako początek trzydniowej przygody.

Ale po kolei. Jest czwartek, 14 lutego 2013 roku. Punkt 17.00 wyruszamy po krótkiej modlitwie zapakowani w pięć samochodów. Jeszcze nie wiemy, co czeka nas po drodze. A będzie się działo. Jak się okazuje dojechanie do Zalesia to jedno, ale znalezienie właściwego sklepu, za którym trzeba skręcić to wyższa szkoła jazdy. Przy okazji można spotkać się z ogromną zaspą czy też zostać wyprowadzonym w dzikie pole przez GPS.

Chwilę po północy ostatni samochód pojawia się na zaśnieżonym parkingu. Czas na super późną kolację i krótkie zapoznanie.

Ranek budzi nas wymarzoną pogodą do białego szaleństwa. Nasz dzień rozpoczynamy Eucharystią połączoną z Jutrznia. Potem śniadanie i ruszamy na stok Limanowa-Ski. Kilkugodzinne szusowanie nieźle daje nam w kość (niektórzy mogliby być statystami do teledysku Luxtorpedy, gdzie padają słowa „siedem razy na dzień upadam…”) i z radością wracamy na pyszny obiad do pani Marysi. Potem chwila wytchnienia i kolejne szaleństwa tym razem w wodzie. A dla niepreferujących namakania – seans filmowy. Na koniec dnia spotykamy się na Drodze Krzyżowej, by wspólnie rozważać mękę Zbawiciela.

Kolejny dzień znów zaczynamy wspólna modlitwa Liturgią Godzin i Eucharystią. Sobota to czas ambitniejszych narciarskich wyzwań. Tym razem dzielimy się na dwie grupy. Jedna śmiga po Laskowej a druga wyrusza na górską wędrówkę. A wieczorem nasz dom opanowuje „MAFIA” (czyli jak twierdzi Wikipedia „towarzyska gra fabularna symulująca walkę pomiędzy poinformowaną mniejszością i niepoinformowaną większością”). I wciąga nas do tego stopnia, że niektórzy trafiają do swoich łóżek grubo po 3 nad ranem.

Niedzielny poranek rozpoczyna dziękczynna Eucharystia, w której modlimy się również za naszych gospodarzy. Potem śniadanie, pakowanie i wyruszamy na zimowy spacer. W myśl hasła „zima lubi dzieci najbardziej na świecie” dajemy upust swoim emocjom i wracamy biali, mokrzy i szczęśliwi. Jeszcze tylko obiad i znów siedzimy w samochodach jadąc do Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej. Chwila pożegnania i czas na powrót do Lublina.

Jak było? Najkrócej mówiąc: świetnie! A tym, co nie mogli dzielić z nami tej radości niech klimat naszego wyjazdu przybliży kilka zdjęć.

Podziel się na:

Komentarze
Przejdź do:
aktualności dla ducha video