wstazka
Kościół Świętego Ducha
Strona główna -> Niedzielne Rozkminy
Wpisał:adminicdmstracja Data: 10-05-2014
ikona

Włam do mojego serca

(J 10,1-10) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych. Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby /owce/ miały życie i miały je w obfitości.

Zdecydowanie nie widzę siebie w kategoriach owcy. Jakoś nie leży mi ta wełniana metafora. Już dawno ustabilizowało się we mnie patrzenie przez pryzmat: Jestem córką potężnego Króla. Nie owcą. Córką. Dziedziczę Królestwo nie oborę.

No właśnie, a skoro dziedziczę Królestwo, to nie mam prawa robić sobie z serca obory. Co mam w środku? Co w siebie „wkładam” podczas każdego dnia? W co inwestuje? Czym się karmię? Nijakie filmy, bezsensowne książki, pisma o wszystkim i o niczym, mało ambitne seriale, muzyka bez ładu i składu, nieistotne rozmowy, złość, żal, niezdrowe relacje… To wszystko wchodzi do mojego serca nie jak złodziej i rozbójnik, wcale nie po cichu. Tak naprawdę bez włamu. Sama otwieram bramy. Wszystko, co w siebie wpakuję, wyjdzie ze mnie ze zdwojoną siłą.

Mam dla Ciebie i siebie zadanie na ten tydzień. Każdego dnia wyrzuć (albo choć się postaraj tak autentycznie o to) ze swojego życia jedną rzecz (może to będzie najmniejszy drobiazg), który robi ci z serca oborę i nie pozwala usłyszeć głosu Boga. Na serio zawalcz. Powodzenia!

Ewa Łaskarzewska

Podziel się na:

Komentarze
Przejdź do:
aktualności dla ducha video