wstazka
Kościół Świętego Ducha
Strona główna -> Niedzielne Rozkminy
Wpisał:adminicdmstracja Data: 18-09-2012
ikona

Ojj Piotrze, Piotrze…

(Mk 8,27-35) Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: Za kogo uważają Mnie ludzie? Oni Mu odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków. On ich zapytał: A wy za kogo mnie uważacie? Odpowiedział Mu Piotr: Ty jesteś Mesjasz. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.

Kilka razy znalazłam się w takiej niekomfortowej sytuacji, jak uczniowie z dzisiejszej Ewangelii. Podczas rozmowy padło to niewygodne pytanie: kim dla ciebie jestem? O rety, jak wybrnąć i być jednocześnie szczerym? Koleżanką, przyjaciółką, kumplem, kimś więcej..? Żeby móc określić czyjąś rolę w naszym życiu trzeba go naprawdę poznać.

Kim naprawdę jest dla mnie Jezus? Misiem-przytulanką na trudne chwile, automatem do spełnienia pragnień za monety modlitw, przesłodzonym młodym mężczyzną z kiczowatych dewocjonaliów..? Chciałabym dziś jak Piotr z mocą powiedzieć: Ty jesteś Mesjasz, bo ostatnie kilka miesięcy to dla mnie jeden wielki dowód, że tak jest.

A swoją drogą to bardzo lubię świętego Piotra, bo to taki prosty facet i jak mu się nie podobało, to nawet Boga samego upomniał. Też mam na to ochotę. Tak sobie po swojemu umeblować świat, poustawiać tak, jak mi się podoba. Bóg niech co najwyżej postawi zatwierdzającą parafkę pod moim dziełem. Absolutnie genialnym dziełem! Boję się krzyża, który jest tak naprawdę jedynym wyjściem.

 

 

 Ewa Łaskarzewska

 

Podziel się na:

Komentarze
Przejdź do:
aktualności dla ducha video