wstazka
Kościół Świętego Ducha
Strona główna -> Aktualności z Centrum
Wpisał:adminicdmstracja Data: 04-12-2013
ikona

ODKRYWANIE PIĘKNA – CZYLI JAK W NAJLEPSZY SPOSÓB SPĘDZIĆ URODZINY…

 

Ponieważ jestem wolontariuszem programu „Odzyskać Młodość” i tak się złożyło, że 23 listopada mam urodziny. Chciałbym się podzielić tym, jak wyjątkowy był to czas, lecz nie ze względu na fakt moich urodzin a obóz dla dziewczyn z MOW w Podgłębokiem. Zorganizowaliśmy go w dniach 22-24 listopada z nieocenioną pomocą Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi w Domu Rekolekcyjnym w Łabuniach.

Jak zwykle w przypadku obozów, pojawiliśmy się dzień przed przyjazdem dziewczyn. Były wstępne przygotowania, a potem integracja, mimo późnych godzin nocnych. Rozmawialiśmy o tym co nas czeka przez kolejne dwa dni. Nie zabrakło modlitwy, bez której ciężko by było o zorganizowanie czegokolwiek.

Sobotę, dzień moich urodzin, pozwolę sobie opisać z mojej perspektywy i od razu stwierdzam, że były to najbardziej wyjątkowe urodziny jakie dotąd przeżywałem. Zaczęło się od serdecznego i entuzjastycznego przywitania. Wszystkim udzielała się radość z ponownego  spotkania, a na twarzach dziewczyn widziałem pewne zaciekawienie. Potem była integracja, która znów potwierdziła jak niewiele trzeba by świetnie się bawić i jak szybko można przełamywać pierwsze lody. Śmiechom nie było końca. Następnie zostaliśmy wprowadzeni w tematykę obozu – Piękno, po czym rozmawialiśmy na ten temat w mniejszych grupach. Sami zastanawialiśmy się jak zdefiniować piękno i jak je odkrywać w sobie i innych. Rozmowa dała dużo do myślenia dziewczynom i nam, wolontariuszom. Po obiedzie i wolnym czasie, spędzonym na rozmowach z dziewczynami słuchaliśmy bardzo ciekawego wykładu na temat zewnętrznej strony piękna, a konkretniej „Piękny wygląd to zdrowy wygląd”. Dowiedzieliśmy się, jak duży wpływ na wygląd ma odżywianie. Tą częścią programu najbardziej zainteresowane były dziewczyny, w końcu to one w kółko narzekają na cerę, włosy itp. Karolina mówiła też o tym, że należy pić bardzo dużo wody i dziewczyny wzięły to do siebie.. Po porcji praktycznych wskazówek, dotyczących zdrowego wyglądu dziewczyny uczestniczyły w grze terenowej. Musiały stawić czoło odpowiednim wyzwaniom, aby móc otrzymać certyfikat gracji i dobrego smaku, np. kulturalnie dać kosza boskiemu Rodrigo’wi, skompletować stroje na różne okazje, chodzić z książką na głowie, przygotować zestaw ćwiczeń rozciągających oraz skomponować piramidę żywienia. W tym czasie ja, wraz z częścią wolontariuszy, uczestniczyłem w przygotowaniach sali na wieczorową galę. Byłem pod ogromnym wrażeniem, gdy prace przygotowawcze dobiegły końca – sala wyglądała olśniewająco. Po kolacji przyszedł czas na to, na co chyba wszyscy  czekaliśmy – rozpoczęły się wielkie przygotowania, a potem gala. Wolontariuszki w sposób profesjonalny dokonały metamorfozy każdej z dziewczyn. My, jako męska część wolontariatu, nie mogliśmy wyjść z podziwu jak pięknie, jak zachwycająco i jak szykownie wyglądały wszystkie dziewczyny. Zanim rozpoczęła się część taneczna, braliśmy udział w wywiadzie i w randce w ciemno, gdzie w sposób bezpośredni mogliśmy wyrazić zdanie na temat piękna kobiety. To było wspaniałe przeżycie, móc dołożyć jakąś małą cegiełkę w uświadomieniu kobietom, jak bardzo są piękne. I to co mnie poruszyło bardzo mocno, gdy po głośnym „sto lat”, życzeniach i tańcu otwierającym galę, widziałem w istocie piękno – dziewczyny wyglądające olśniewająco, nie wyzywająco, ich szczęśliwe oczy i uśmiechy na twarzach. Dużo by mówić, ale myślę, że to było piękno wewnętrzne i zewnętrzne, które sprawiło mi prezent, o którym wcześniej nawet przez chwilę nie pomyślałem.

Niedziela była dniem odkrywania piękna wewnątrz siebie. Od rana, po śniadaniu, dziewczyny wraz z wolontariuszkami skupiały się na tym aspekcie. Było spotkanie w grupach, w którym próbowały znaleźć odpowiedź na to jak stać się pewną siebie i piękną kobietą.  Potem była Msza Święta – zwieńczenie rozważań i całego obozu, po której dziewczyny otrzymały różańce. Ciężko opisać słowami przeżycia duchowe, jakich podczas niej doświadczyliśmy.

Po obiedzie przyszedł czas na podsumowanie obozu, czas podziękowań, ciepłych słów, a przede wszystkim dziękczynienia Bogu za przemianę serc na wszystkich – dziewczyn, wolontariuszy, wychowawców. Nie brakowało uścisków, wspólnych zdjęć i pożegnań bez końca. Ja natomiast dziękuję tym wszystkim, których wyżej wymieniłem, a przede wszystkim Bogu, że wyprawił mi tak wspaniałe urodziny.

Bartłomiej Pokrzywa, wolontariusz programu Odzyskać Młodość

Podziel się na:

Komentarze
Przejdź do:
aktualności dla ducha video