wstazka
Kościół Świętego Ducha
Strona główna -> Niedzielne Rozkminy
Wpisał:adminicdmstracja Data: 23-07-2012
ikona

Niedzielna Rozkmina 22 lipca 2012 – męski punkt widzenia

Ewangelia wg św. Marka 6,30-34.

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali.

A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.

Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno.

Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.

Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

 

„Moje owce słuchają Mojego głosu…”

 

Posłuchajmy co dziś Jezus do nas mówi:

„Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco”.

 

Dziś uwagę moją przykuły słowa ostatnie – wypocznijcie nieco.

Jezus mówi to do Apostołów, grupy facetów, którzy ciężko pracują i nie zapowiada się żeby było lżej. Ewangelia mówi że nie mieli czasu by się posilić, a gdy odpłynęli na odpoczynek zanim zdążyli dobić do brzegu wielki tłum czekał już na nich.

Dzisiejsze słowa Jezusa, naszego pasterza kierują uwagę na pracę i na odpoczynek. Jedno bez drugiego nie istnieje. Gdy się nie pracuje nie ma po czym odpoczywać. A gdy się nie odpoczywa tylko pracuje, to po pewnym czasie nie ma już sił by pracować dalej i wtedy praca staje się męką.

I teraz czas na refleksję:

Jak Ja odpoczywam? Czy mój wolny czas przybliża mnie do Boga? Czy realizuję marzenia, te które skrywam w głębi serca?

I jak spędzam Niedzielę, dzień który podarowany został nam by wielbić Pana i odpoczywać?

 

Druga myśl, która mi się zrodziła dotyczy pasterzy.

Pasterz, to ten, który prowadzi owce. Wygląda to tak, iż idzie on na przedzie a owce słysząc jego głos i widząc go podążają za nim. Izajasz w dzisiejszym czytaniu ukazuje iż można sprzeniewierzyć się misji pasterskiej, co prowadzi do rozproszenia owiec. Tak działają źli pasterze, ale ten sam skutek – rozproszenie owiec – następuje, gdy uderzy się w pasterza, który prowadzi owce. Owce nie wiedzą gdzie mają iść. W przełożeniu na dzisiejsze czasy, wygląda to tak, iż pasterzami są ludzie którzy prowadzą innych np. księża, ojcowie, mężowie, nauczyciele, politycy, liderzy, dyrektorzy itd. I to oni pierwsi są atakowani, bo gdy zniszczy się dobrego dyrektora łatwiej zniszczyć całe przedsiębiorstwo, gdy zniszczy się dobre imię proboszcza lub ojca, łatwiej rozbić wspólnotę parafialną czy też rodzinę.

 

Więc wielka prośba wspierajmy naszych pasterzy: kapłanów, ojców, liderów czy dyrektorów. Sposobów jest wiele uśmiech, dobre słowo, czasem upomnienie z miłością i zawsze niezawodny środek – modlitwa.

 

W życiu każdy z nas jest swego rodzaju pasterzem. Człowiekiem który prowadzić ma bliskich na niebieskie pastwiska, nad wody gdzie spocząć mogą. A drogi są różne – jeden będzie ojcem inny księdzem, jeden będzie handlowcem inny nauczycielem, ważne by iść w tym samym kierunku. Bierzmy przykład z naszego dobrego pasterza – Jezusa Chrystusa.

 

Pan jest moim pasterzem:

niczego mi nie braknie,

Pozwala mi leżeć

na zielonych pastwiskach.

 

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,

orzeźwia moją duszę.

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach

przez wzgląd na swoją chwałę.              (Ps 23,1-3)

 

 

Szczęśliwy mąż

Grzegorz Kociuba

 

 

 

 

 

Podziel się na:

Komentarze
Przejdź do:
aktualności dla ducha video