wstazka
Kościół Świętego Ducha
Strona główna -> Niedzielne Rozkminy
Wpisał:adminicdmstracja Data: 04-08-2013
ikona

My precious!

(Łk 12, 13-21) Wtedy ktoś z tłumu rzekł do Niego: „Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem”. Lecz On mu odpowiedział: „Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?” Powiedział też do nich: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia”. I opowiedział im przypowieść: „Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.

Dopiero niedawno obejrzałam powieści Tolkiena przeniesione na duży ekran. I chyba jedną z najbardziej zapamiętanych przeze mnie postaci był nieszczęśliwy Gollum, który potrafił tylko patrzeć w pierścień i szeptać w zachwycie „my precious…”.

Mój przyjaciel w sutannie nauczył mnie swoim życiem, że „w Kościele trzeba odróżniać ubóstwo od dziadostwa”. Ubóstwo to dystans i nieprzywiązywanie się, a nie samo nieposiadanie. Przecież dziś Jezus nie występuje przeciwko pomnażaniu dóbr (a skoro coś jest nazwane dobrem, to przecież musi być samo w sobie dobre, prawda?). Nie wysyła do piekła wszystkich, którzy mają sześciocyfrowe sumki na koncie. Głupotą nazywa jedynie gromadzenie wszystkiego dla siebie, koncentrowanie na tym swojego życia, przywiązanie do tego co mamy, wpatrywanie się w to, niczym Gollum w swoje skarby.

Ale można też mieć konto wyczyszczone do zera i dziury w portfelu, a mimo to być bogaczem z dzisiejszej Ewangelii. Jak? Każdy z nas ma dany jakiś talent. Coś szczególnego, czym może podzielić się z innymi. Czasem są to drobiazgi (ja podobno fajnie się uśmiecham), a czasem ogromne możliwości (spora część moich znajomych ma mega talenty muzyczne). To nasze bogactwa. One nie są tylko dla nas. Nie możemy zatrzymywać ich w naszym prywatnym spichlerzu. Dziel się nimi, bo tylko tak je pomnożysz.

I trzecia myśl. Bogacz chciał mieć święty spokój. Zaplanował swoje życie, przewidział przyszłość, wiedział co zrobi. W tym wszystkim towarzyszyły mu cztery słowa: „ja SAM mam plan!”. Dla dobra człowieka Bóg łamie wszelkie schematy ludzkiego rozumienia. Masz plany na jutro, ten tydzień, miesiąc? Pamiętaj, że JEGO plan może być zupełnie inny. Zaufasz Mu?

Ewa Łaskarzewska

Podziel się na:

Komentarze
Przejdź do:
aktualności dla ducha video