wstazka
Kościół Świętego Ducha
Strona główna -> Niedzielne Rozkminy
Wpisał:adminicdmstracja Data: 09-06-2012
ikona

Dziesiąta Niedziela Zwykła – 10 czerwca 2012

(Mk 3, 20-35) Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów. Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy. Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać lecz koniec z nim. Nie, nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego. Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego. Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. Odpowiedział im: Któż jest moją matką i /którzy/ są braćmi? I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.

 

Świat na widok modlących się katolików puka się w czoło. „Odeszli od zmysłów” – wołają mass media. Zmartwychwstanie, modlitwa, celibat, spowiedź, sakramenty, przykazania? Po co? Racjonalizm ponad wiarą! Ewangelia z punktu widzenia „świata” nie jest normalna, jest ograniczeniem światowej wolności! Wierz sobie, śmiało! Tylko cichutko! Zaakceptujemy twoje bycie letnim, bo przecież trzeba być tolerancyjnym! Tylko się nie wychylaj: zmów paciorek by zdać egzaminy, pójdź do kościoła ze dwa razy do roku (a co tam, nawet poszalej i pojaw się na jakiś ślubie czy pogrzebie), poświęć jajeczko, przyjmij „popiołkowanie” (a nawet może i księdza „po kolędzie” przyjmij, bo przecież wypada). Ale dlaczego kilka dni temu z wielotysięcznym tłumem ludzi podążałeś, za małym kawałkiem Chleba? Dlaczego czytasz Biblię? Dlaczego się modlisz? Dlaczego..?

Mamy jakieś wyidealizowane obrazy świętych – słodkie i wygładzone. A to byli ludzie z krwi i kości. Niejednokrotnie prawdziwi Boży szaleńcy jak święty Ignacy Loyola o którym mówiono nawet „Loco por Cristo” (wariat z powodu Chrystusa). Radykalne i pełne pójście za Jezusem drogą nawrócenia ma w sobie coś z wariactwa choćby dlatego, że najbardziej boli  rezygnacja z ciągłego „ja chcę” na rzecz „bądź wola Twoja”. Odważne życie z Jezusem na co dzień, nie mieści się w narzucanym dzisiaj komercyjnym stylu życia. To dobrze, bo dzięki temu masz pewność słusznie obranej drogi. Chcesz iść za Jezusem? Bądź gotowy na to, że kiedyś na twoje słowa ktoś popuka się w czoło i nazwie wariatem. O Zbawicielu też powiedzieli „Odszedł od zmysłów” a najbliższa rodzina przybiegła, by go ratować przed sobą samym.  Dlaczego? Bo tak szaleńczo zakochał się w człowieku!

 

Podziel się na:

Komentarze
Przejdź do:
aktualności dla ducha video