wstazka
Kościół Świętego Ducha
Strona główna -> Niedzielne Rozkminy
Wpisał:adminicdmstracja Data: 27-01-2013
ikona

Daję ci wolność, ale wiedz, że mi na Tobie zależy.

(Łk 1,1-4.4,14-21) Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.


„Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem” powiedział Gabriel García Márquez. Co to zdanie ma wspólnego z tą ewangelią? Jakoś tak mocno dotknęło mnie dziś, że i ewangeliście Łukaszowi i Jezusowi zależało na ludziach.

Łukasz wcale nie musiał pisać do Teofila (kim był Teofil? Bibliści nie potrafią podać jednoznacznej odpowiedzi. To właśnie zainspirowało Michaela D. O’Briena do napisania książki „Teofil”, którą serdecznie polecam do przeczytania w wolnym czasie). Nie musiał go informować o tych wszystkich wydarzeniach opisanych na kartach ewangelii. Jednak to zrobił. Czemu? Bo widocznie mu na Teofilu zależało i chciał, by doświadczył on mocy Jezusa. Co zrobił Teofil? Nie wiemy. Ale ewangelista Łukasz zrobił, to co było ważne.

Jezus przychodzi do Nazaretu, miasta w którym się wychował. Nie musiał tego robić. Jednak zrobił. Czemu? Bo widocznie zależało mu na ludziach, z którymi spędził swoje dzieciństwo i młodość zanim wyruszył nauczać. Chciał im ogłosić Dobrą Nowinę. Czy wszystkich mieszkańców Nazaretu dotknęły te słowa?  Nie wiemy. Ale Jezus zrobił, to co było ważne.

Urodziliśmy się z powołaniem do życia wśród ludzi (Rdz 2, 18–24). Na dłuższy lub krótszy czas. Wchodzimy w rożne relacje, nieraz te bliskie nas bolą, bo są wymagające a niekiedy po prostu trudne. Wielu rzeczy nie musimy robić, ale zwyczajnie chcemy, bo ktoś jest dla nas ważny.

Być może nie raz powiesz: „daję ci wolność w tej relacji”, ale nie zapomnij dodać „ale wiedz, że mi na  Tobie zależy!”.

Ewa Łaskarzewska

Podziel się na:

Komentarze
Przejdź do:
aktualności dla ducha video