wstazka
Kościół Świętego Ducha
Strona główna -> Niedzielne Rozkminy
Wpisał:adminicdmstracja Data: 10-12-2012
ikona

8769 ziarenek piasku

(Łk 3,1-6) Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Moja pustynia? Gorący piasek codzienności, palące słońce problemów, atakujące znienacka drapieżniki złych myśli. Serce jak wyschnięta ziemia wołająca o deszcz. Choroba, śmierć, strata, rozczarowanie, myśli samobójcze, ciemność… Ogromne pragnienie cienia uwalniającego od zniewalającego żaru. Fatamorgany emocji i złudnych relacji. Ucieczki w wirtualne lasy pełne zupełnie prawdziwych trujących roślin. Poszukiwanie namiastki oazy i odpoczynku. Niekiedy za wszelką cenę i wszelkimi środkami. I tak 365 dni w roku przez 24 godziny na dobę. 8769 ziarenek pustynnego piasku mojego życia rocznie. Czasami z rozpaczy mam ochotę się w tym piachu zakopać. Na zawsze.

Modlitwa. Adoracja. Eucharystia. Medytacja Słowa. Spowiedź. Moje szanse na to, że na pustynię mego serca w końcu spadnie deszcz. Adwent mego życia ciągle trwa.

Ewa Łaskarzewska

 

Podziel się na:

Komentarze
Przejdź do:
aktualności dla ducha video